Spękania dwuskładnikowe w decoupage – TUTKA

Poniżej znajduje się wpis z mojego starego bloga art3ag.

Przyszedł zatem czas na nowe „krok po kroku” 😉

Dziś spękania dwuskładnikowe w decoupage. Nieczęsto spotykam się z warsztatami z tej techniki, a to dlatego że lakier potrzebuje ok. 24 h aby popękać. Chociaż słyszałam o takich warsztatach, gdzie nawet w przypadku dwuskładnikowych przyspieszało się spękanie suszarką. Szczerze mówiąc, nie miałam okazji, ale jeśli próbowaliście podzielcie się doświadczeniami.

Spękania uzyskane tą metodą mają ładne, gładkie brzegi, które przypominają popękane szkło. Dostępne są preparaty, które dają efekt drobnych jak i dużych spękań. W przeciwieństwie do spękań dwuskładnikowych, które wyglądają jak odłażąca farba (też ładne 🙂 ). Chociaż na rynku pojawiły się już spękacze dwuskładnikowe do nieregularnych spękań, które trochę je przypominają, to jest to jeszcze inny rodzaj efektu.

Preparat dwuskładnikowy stosuje się już praktycznie na koniec pracy. Jest więc to również fajny sposób na np. starą pracę, której chcemy nadać inny wygląd. W tej metodzie spękania musimy wypełnić kolorem. Ładny efekt dają również jasne spękania na ciemnym tle.

Spękania można wypełnić pastą postarzającą, która jest tańszym rozwiązaniem, jednak bardziej brudzi całą pracę. Porporina jest sypka, daje delikatniejszy efekt, jest droższa i może wysypywać się ze spękań (np. podczas pierwszego lakierowania).

Krak dwuskładnikowy łatwiej kładzie się na poziomych powierzchniach, ponieważ step 2 lubi spływać jeszcze długo po nałożeniu. Chociaż nałożenie na pionowe (np. butelka) nie jest niemożliwe, jedynie trudniejsze.

Potrzebne będą:

  • jasna farba (np. kremowa), ciemniejsza farba (np. brązowa)
  • motyw z papieru lub serwetki
  • klej do decoupage
  • lakier do spękań dwuskładnikowy
  • lakier do decoupage, koniecznie NIE wodorozcieńczalny
  • pasta postarzająca lub porporina
  • nożyczki, pędzle, papierowe ręczniki, kawałek ściereczki, papier ścierny, ozdabiany przedmiot

1. Jeśli ozdabiacie drewniany przedmiot, na samym początku dobrze wygładzić powierzchnię papierem ściernym. Czasami ich powierzchnia jest chropowata, co może przeszkadzać w przypadku tej techniki. Niżej zobaczycie dlaczego (zapomniałam wygładzić deseczkę).

2. Następnie malujemy powierzchnię jasną farbą (jeśli naklejamy motyw z serwetki, jest to konieczne, ponieważ ciemne tło przebije przez cienką serwetkę).

3. Następnie wydzieramy lub wycinamy motyw. Jeśli używacie serwetki, w łatwy sposób można wydrzeć motyw mokrym pędzelkiem „obrysowując” kształt i odrywając „zewnętrzne” kawałki.

4. Nie zapomnijcie rozdzielić serwetkę i do przyklejania użyć tylko trzeciej warstwy. Teraz można już przykleić motyw. Przy większym motywie najpierw smaruję powierzchnię klejem, przykładam serwetkę i dociskam dłonią. Następnie smarujemy po wierzchu klejem.

5. Po wyschnięciu kleju warto zabezpieczyć pracę jedną warstwą lakieru. Motyw nie zasłonił całej deseczki, a tło motywu i kolor na jaki pomalowałam przedmiot bardzo się różniły. Po wyschnięciu zabezpieczającej warstwy lakieru przystąpiłam do wyrównania tła (wtopienia motywu w tło). W tym niełatwym zadaniu bardzo pomocny jest kawałek suchej szmatki. Z farby brązowej i białej postarałam się namieszać kolor mniej więcej podobny do koloru tła. Uprzednio zamoczoną (nie całkowicie) w farbie szmatką odciskałam kleksy na pozostałej białej powierzchni. Gdy szmatka była już bardziej sucha dociskałam też na granicy motywu oraz u góry samego motywu. To samo zrobiłam później z pędzlem. Pamiętajcie, żeby pędzel był już praktycznie suchy, ale jeszcze trochę brudził. (O takich i innych sposobach na tło w przyszłości tutki na blogu).

Już tutaj widać pierwsze konsekwencje nie wygładzenia powierzchni. Nieładna chropowatość staje się coraz bardziej widoczna.

6. Po wyschnięciu można jeszcze raz zabezpieczyć pracę warstwą lakieru. Jak widać spękania dwuskładnikowe wykonuje się w zasadzie na prawie gotowej pracy. Wszystkie lakiery do tego typu spękań mają oznaczenia kolejności nakładania: step 1 oraz step 2. Teraz właśnie przyszedł czas aby nałożyć step 1. Jeśli chcecie uzyskać spękania na całej powierzchni to ważne, aby preparat znalazł się dokładnie na całej powierzchni. Step 1 zamaże pracę białymi smugami. W miarę wysychania będą się one stawały przeźroczyste.

7. Nie czekamy jednak na całkowite wyschnięcie. Step 2 nakładamy w momencie kiedy pierwsza warstwa jest na wpół sucha. Można lekko sprawdzić palcem, musi być lepka. Lepiej też nakładać chwilkę po nałożeniu pierwszej, niż na całkowicie wyschniętą pierwszą warstwę. Step 2 jest jakby lekko oleisty i po nałożeniu lubi się „rozłazić” po pracy. Dlatego w miarę wysychania można jeszcze poprawiać pędzlem (nie to co w 1skł. kraku). Jednak uważajcie, bo w miarę wysychania „dwójka” jest coraz gęstsza i pędzel zostawia później ślady (widać na pierwszym zdjęciu). Nakładając „krok 2” nie bójcie się sunąć po wierzchni, jakby lekko mieszając obie warstwy. Chodzi o to, aby preparatu „nie skapywać z powietrza”. Po nałożeniu dwójki na powierzchni powinna się utworzyć piękna, gładka tafla.

8. Teraz pracę należy zostawić w spokoju do następnego dnia. Po ok 12 h powinny pojawić się już pierwsze spękania. Czas ten jednak zależy od firmy preparatu, temperatury, wilgotności itp. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia niewypełnionych spękań.

9. Przechodzimy do wypełniania spękań. Można to zrobić na kilka sposobów. Ja zwykle nabieram pastę postarzającą palcem lub patyczkiem kosmetycznym i nakładam na pracę. Następnie ręcznikiem papierowym rozcieram po powierzchni. Pasta wejdzie w spękania, a nadmiar ścieram czystym ręcznikiem. I tak do skutku. W tym momencie właśnie, wszystkie niewygładzone uprzednio chropowatości zostały uwidocznione przez ciemną pastę 🙂

10. Pastą postarzającą można również ładnie wycieniować boki pracy. Następny i ostatni krok to zabezpieczenie całości lakierem. Powierzchnia może wydać się już wystarczająco ładna i gładka. Jednak z czasem z niezabezpieczonych spękań, pasta będzie się wycierać, a spękania będą coraz jaśniejsze. Bardzo ważne jest, aby pracę pokrywać lakierem, który nie jest wodorozcieńczalny jak akrylowy, tylko np. lakierem z rozpuszczalnikiem lub poliuretanowym. Lakier wodny rozpuszcza nałożony wcześniej step 2 i zniszczy pracę.

Tak prezentuje się gotowa praca. Jeśli macie jakieś pytania lub uwagi, piszcie 🙂

One Reply to “Spękania dwuskładnikowe w decoupage – TUTKA”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *