O cieniu! – czyli cieniowanie w decoupage – krok po kroku

Poniżej znajduje się wpis z mojego starego bloga art3ag.

Obiecałam instrukcje krok po kroku. Z lekkim opóźnieniem, ale jednak prawie w terminie, na pierwszy ogień: CIENIOWANIE. Jest to już w zasadzie stały element decoupage. Z doświadczenia wiem, że większość osób uważa, że cieniowanie jest trudne. Że trzeba mieć specjalne uzdolnienia. Wiadomo, że cieniowanie nadaje malarskości naszej pracy i pewnej głębi. Jednak nie oznacza to, że aby je wykonać trzeba mieć skończoną co najmniej szkołę plastyczną 😉 . Wystarczy trochę poćwiczyć. W tym tutorialu pokażę bardzo prosty sposób na cieniowanie. Mam nadzieję, że udało mi się to w miarę jasno wytłumaczyć.

Dla niecierpliwych w czytaniu: zasady cieniowania w pigułce na samym dole postu 🙂

Jednym z popularniejszych motywów, które się cieniuje są róże. Pracowałam nad szafką, na którą nakleiłam niezbyt dokładnie wycięty (a miejscami także wydzierany) z serwetki motyw róż. Nie przejmowałam się dokładnością, ponieważ planowałam dość intensywne cieniowanie monochromatyczne (tu w brązach) i wiedziałam, że granica między serwetką, a pozostałą przestrzenią zostanie zatarta.

Mój sposób na cieniowanie monochromatyczne to stopniowe dodawanie do tej samej farby coraz więcej ciemniejszego koloru. Cieniowanie zaczynamy od jak najszerzej rozmieszczonego na powierzchni jak najbardziej jasnego koloru, po coraz mniejsze plamy coraz ciemniejszego koloru, w końcu do konturowania, także wewnątrz motywu (to zwiększa jego trójwymiarowość). I jeszcze jedna zasada: im dalej cień od tego co go rzuca tym jest jaśniejszy, a więc: im dalej od mowytu tym jaśniejszy cień, im bliżej, tym ciemniejszy.
Pamiętamy, że do cieniowania dobrze przystąpić dopiero po nałożeniu i wyschnięciu 1-2 warstw lakieru. Wtedy łatwiej będzie zetrzeć nadmiar farby.

1. Czego używamy do cieniowania ? Na pewno może się przydać medium opóźniające schnięcie farb akrylowych. Wyczytałam gdzieś, że tańszym zamiennikiem medium może być gliceryna (dostępna w aptece i z 5 razy tańsza) jednak jeszcze jej nie wypróbowałam. Jeśli nie macie medium, można również rozwadniać farbę wodą, którą przenosimy z kubeczka pędzlem.

Do rozprowadzania farby, oprócz pędzli, przydają się: patyczki kosmetyczne, płatki kosmetyczne, papierowe ręczniki, gąbki i kawałki ściereczki.

2. Szafka została pomalowana farbą w kolorze kremowym. Część farby wylałam na spodek
i dodałam odrobinę farby brązowej, tak aby uzyskać kolor tylko parę tonów ciemniejszy. Farba podkładowa miała odcień lekko żółtawy, ja zmieniłam go na brązowy.

I tak, pierwsza plama pierwszej mieszaniny:

Kapki farby nakładałam pędzlem i rozcierałam ją ręcznikiem papierowym.
Motyw serwetkowy sam w sobie był cieniowany, co może ułatwić pracę:

3. Następnie, dodajemy kolejną porcję brązowej farby do mieszaniny i tworzymy drugą ciemniejszą plamę na trochę mniejszym obszarze. I trzeci raz powtórzyłam czynność z jeszcze trochę ciemniejszą farbą.

4. Teraz dodałam trochę więcej brązowej farby do mieszaniny i patyczkiem kosmetycznym nakładałam ją bliżej motywu. Część cieni starałam się malować w kształcie zbliżonym do motywu. Np. tak jakby liście rzucały cień.

5. Teraz dodaję znowu brązowej farby i maluję cienie jeszcze bliżej motywu. Tą mieszaniną farby cieniuję również płatki „wewnątrz” motywu, czyli nakładam farbę pod płatkami. W końcu, bardzo cieńkim pędzelkiem, samą brązową farbą maluję kreski w cieniowanych miejscach, tuż pod motywem. Miejscami nawet na samym obrazku.

6. Na koniec lakierujemy całość.

Ważne, aby nie bać się lekkiego pobrudzenia motywu, ponieważ zawsze można namieszać trochę farby i podmalować motyw. To tylko nada malarskiego charakteru. Jeśli mieszamy farbę do podmalowania motywu, również rozcieńczamy farbę medium lub wodą i nakładamy rozcierając. Lepiej nałożyć kilka delikatnych warstw niż jedną, za ciemną plamę.
Nie bójmy się również przy cieniowaniu zamalowania niektórych części motywu, np. cienie liści zasłaniają partie obrazka pod nimi.

Pamiętajmy, że czasami cień pada dalej od tego co go rzuca. Czyli nie zawsze trzeba cieniować tuż pod samym motywem, cień może padać nieco dalej.

I porównanie z pierwszej i ostatniej fazy cieniowania.

Mam nadzieję, że udało mi się w miarę jasno wyjaśnić jak cieniować. Jest to naprawdę proste, lecz jak wszystko, wymaga praktyki. Jednak już po pierwszym czy drugim razie idzie to sprawniej więc dobrze wykonać sobie jakąś mniej ważną pracę jako wprawkę. Warto zapamiętać kilka prostych zasad, które dla Was zaznaczyłam. Powodzenia!

Zasady w pigułce:

1. Cieniujemy dopiero po nałożeniu i wyschnięciu 1-2 warstw lakieru.

2. Do rozprowadzania farby, oprócz pędzli, przydają się: patyczki kosmetyczne, płatki kosmetyczne, papierowe ręczniki, gąbki i kawałki ściereczki. 

3. Cieniowanie zaczynamy od jak najszerzej rozmieszczonego na powierzchni jak najbardziej jasnego koloru, po coraz mniejsze plamy coraz ciemniejszego koloru, w końcu do konturowania, także wewnątrz motywu.

4. Stopniowe dodajemy do tej samej farby coraz więcej ciemniejszego koloru.

5. Im dalej cień od tego co go rzuca tym jest jaśniejszy, a więc: im dalej od mowytu tym jaśniejszy cień, im bliżej, tym ciemniejszy.

6. Farbę nakładamy rozcierając ją

7. Lepiej nałożyć kilka delikatnych warstw niż jedną, za ciemną plamę.

14 Replies to “O cieniu! – czyli cieniowanie w decoupage – krok po kroku”

  1. czesc. jestes nieliczna osoba ktora dodal post o cieniowaniu; Niestety nie wyswietlaja mi sie zdjecia. Nawet bylam u kolazenki zeby to zobaczyc i u niej tez nic

      1. Udało się, wszystkie fotki wprowadziłam jeszcze raz i mnie się wyświetlają. Będę wdzięczna za informację, czy u Ciebie też już wszystko ok 🙂

  2. Hmm, niby prosto, łatwo i bezboleśnie, mnie jednak cieniowania o tyle się nie udają, że farba z opóźniaczem, w którymś momencie zaczyna się po prostu „wałkować”, a rozcieranie powoduje zmazywanie farby w ogóle, czy coś robię źle, czy mam po prostu pecha?

  3. Po pierwsze upewnij się, że masz farby akrylowe, a opóźniacz nie jest przeterminowany. Rozumiem, że jak farba się wałkuje to próby rozcierania jej sprawiają, że schodzi całkowicie ? Powodem może być to, że poprzednia warstwa jeszcze całkowicie nie wyschła. Może trzeba dać więcej czasu na „odpoczynek” poszczególnym warstwom. Dobrze by też było spróbować z różnego rodzaju akrylami. Może ten, którego używasz jest szczególnie „złośliwy” (za mokry, itp.). Można zrezygnować z opóźniacza lub zastąpić go gliceryną (w aptece za ok. 1,8 zł.). Jeśli rezygnujesz z opóźniacza to można farbę lekko rozwodnić nanosząc do niej pędzlem trochę wody z kubka. To tyle co tak na szybko przychodzi mi do głowy. Jeśli nie pomoże, daj znać. Pomyślimy dalej 🙂

    1. Dzięki za odpowiedź, farby akrylowe, opóźniacz z datą ważności, wczoraj chciałam pocieniować bombkę zaczętą w …zeszłym roku, tapowanie udaje się jako tako, choć po czasie „stukania” pędzelkiem też farba zaczyna się jakby lepić i grudkować, przy rozcierani wałek, zaś jeśli uda mi się zrobić ładny cień, to pierwsze maźnięcie lakierem rozmazuje farbę.
      Raczej pilnuję tego by poprzednie warstwy wysychały jak należy, więc w ogóle nie wiem skąd taki (stały w końcu) problem. Jutro spróbuję z gliceryną, zobaczymy czy coś to zmieni – dam znać.

      1. Hmmm, trudna sprawa. W ogóle pierwszy raz spotykam się z tym, żeby lakier rozmazywał warstwę dobrze zaschniętej farby akrylowej. Jesteś pewna, że lakier też jest akrylowy ? A czy farby akrylowe, które używasz mają konsystencję płynną ? Zdarzyły mi się kiedyś takie w tubkach, które od początku były grudkowate i nic się nie dało z nimi zrobić. Może warto spróbować z farbami z innej firmy… Spróbuję coś jeszcze pomyśleć, chociaż na razie nic nie przychodzi mi do głowy.

  4. Ja również miałam taki sam problem. Kilka prac przez to wyrzuciłam aż wkońcu kupiłam farbę akrylową innej firmy i teraz nic sie nie rozmazuje. A już myślałam iż z lakierem jest coś nie tak. Pozdrawiam

  5. Witam, bardzo ładna praca jestem pod wrażeniem, w związku z tym, że kupiłam takie same serwetki, mam pytanie jaki to jest nr tej brązowej farby ?, ja mam pomalowane pudełko na jasny beż, i tez chciałabym tak pocieniowac, pozdrawiam

    1. Hej 🙂 dzięki za miłe słowa 🙂 O ile dobrze pamiętam, była to brązowa farba w słoiczku pentart 🙂 Nie jestem pewna na 100% jednak bardzo dużo z niej cieniowałam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *